Sprawdź o czym jest tekst piosenki Nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół jeśli nie będziesz taki jak wszyscy nagranej przez Myslovitz. Na Groove.pl znajdziesz najdokładniejsze tekstowo tłumaczenia piosenek w polskim Internecie. Die Hard with a gentle heart, often positive, Move you to tears, passing you the shivers, Your intensifies emotions, you freak out, you want more, Just us then, I want to take with you, Yet again going to surprise you, because I want - I know I will, I love you do not weave, my plan is executed. I to prześladuje mnie …. Chyba on mnie zauroczył! Fajny jest ten chłopak …. Każdej nocy nie pozwala mi spać. Fajny jest ten chłopak, że ohoho! Tylko wziąć i kochać, no to jest to ! Jak ciacho taki chłopak, No tylko wziąć i kochać. Każdej nocy nie pozwala mi spać! Tłumaczenia w kontekście hasła "Taki chłopak" z polskiego na francuski od Reverso Context: Taki chłopak jest szczęściarzem, że przetrwał jeden dzień w Paragwaju. Wyspa - Transsexdisco zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Wyspa. lirik lagu asep irama aku dilahirkan untuk siapa. Ja pamiętam te melanże, obalałem lepszą flaszkę Każdą laskę miałem tutaj na pstryknięcie palcem! To była bułka z masłem, chociaż wcześniej chleb ze smalcem Ważne że z przebytej drogi, wyciągnąłem wnioski, jasne! Nie żałuje, życia szkoła, uczęszczałem do niej w kratkę Na bakier z kalendarzem, normami społecznymi Żyłem tak jak chciałem i mnie wcale to nie dziwi Bo myślałem wciąż o sobie, wszyscy na to życie chciwi Tacy prawdziwi dzisiejszy raperzy wierzysz? Niby robią rap o życiu a nie mają żadnych przeżyć! Spróbuj ich namierzyć, po klubach na koncertach Ja bywałem na tych skwerach więc od zawsze gadka szczera Zaliczył start od zera, nawet gorzej, a teraz? Jestem archetypem prawdziwego rap twardziela Mogę nawijać o proszkach, bo potrafię wstawić pralkę Od najmłodszych lat toczył tę nierówną walkę Niektórzy chcą być mną, odbijają tekst przez kalkę Mocno zainspirowani i to ponoć jest normalne Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! Samotnik, samouk, tak świadomy swoich braków Bo zabrakło przewodnika na życiowym szlaku! Zamiast chwycić mnie za ręce woleli pójść do piachu Dobrze wiem ilu dzieciaków przerobiło takie fatum! To nie elegancki blok, wychowany na Jeżycach Tutaj prawdziwe podwórka na zapleczu w kamienicach I syf na tych ulicach, "Regulamin Zabijania" To jedyny regulamin, tutaj rozgrywa się dramat! W tych zaszczanych bramach szczyle marzą o przyszłości Pozbawionej lęku za to z przewagą godności Pragną krzywdy pomścić, gdy łapią mroźny oddech Dobrze wiem jak to jest stać z załogą całą nockę! To wyższa szkoła jazdy, nie skuma tego każdy A w szczególności farbowane pseudo gwiazdy! Ten styl ich zmiażdży dla Jeżoli jestem ważny Gdyby was zabrakło nie czułbym tej satysfakcji! Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! Ta płyta nie jest moim być albo nie być Prawdę mówiąc od tego raczej niewiele zależy Bo gdy uzależniasz byt od sukcesów w rapie Co zrobisz gdy to wszystko nagle skończy się, łapiesz? Gwiazdorów nie trawię, looknij na te Instagramy Wszystkie noname'y z sianem, pragną być gwiazdami Myślą, że są VIPami, kasa da im popularność Moim zdaniem to na odwrót, bo tu nie ma nic za darmo Surowa energia, bezkompromisowe tempo Podkręcam jeszcze mocniej i jak zwykle gruby wpierdol Życie mamy jedno, chcesz robić za statystę? Zrób zamach na przeciętność, idź Va Bank, zostań mistrzem! Jesteś mi jak brat, rozumiemy się bez słów Moje Crew to nie tylko praca, cash i klub Kupić mogę wyświetlenia, lecz nie miłość ludzi Będę nagrywał te krążki dopóki mi się nie znudzi Potrafię sobie zjednać dobre mordy, wrogów także I jak zawsze z definicji o niezależność walczę! Pozerami gardzę, jeszcze bardziej zapamiętaj Życie to coś więcej niż napisy na t-shirtach! Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! [Zwrotka 1] Ja pamiętam te melanże, obalałem lepszą flaszkę Każdą laskę miałem tutaj na pstryknięcie palcem! To była bułka z masłem, chociaż wcześniej chleb ze smalcem Ważne że z przebytej drogi, wyciągnąłem wnioski, jasne! Nie żałuje, życia szkoła, uczęszczałem do niej w kratkę Na bakier z kalendarzem, normami społecznymi Żyłem tak jak chciałem i mnie wcale to nie dziwi Bo myślałem wciąż o sobie, wszyscy na to życie chciwi Tacy prawdziwi dzisiejszy raperzy wierzysz? Niby robią rap o życiu a nie mają żadnych przeżyć! Spróbuj ich namierzyć, po klubach na koncertach Ja bywałem na tych skwerach więc od zawsze gadka szczera Zaliczył start od zera, nawet gorzej, a teraz? (co?) Jestem archetypem prawdziwego rap twardziela Mogę nawijać o proszkach, bo potrafię wstawić pralkę Od najmłodszych lat toczył tę nierówną walkę Niektórzy chcą być mną, odbijają tekst przez kalkę Mocno zainspirowani i to ponoć jest normalne [Refren] Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! [Zwrotka 2] Samotnik, samouk, tak świadomy swoich braków Bo zabrakło przewodnika na życiowym szlaku! Zamiast chwycić mnie za ręce woleli pójść do piachu Dobrze wiem ilu dzieciaków przerobiło takie fatum! To nie elegancki blok, wychowany na Jeżycach Tutaj prawdziwe podwórka na zapleczu w kamienicach I syf na tych ulicach, "Regulamin Zabijania' To jedyny regulamin, tutaj rozgrywa się dramat! W tych zaszczanych bramach szczyle marzą o przyszłości Pozbawionej lęku za to z przewagą godności Pragną krzywdy pomścić, gdy łapią mroźny oddech Dobrze wiem jak to jest stać z załogą całą nockę! To wyższa szkoła jazdy, nie skuma tego każdy A w szczególności farbowane pseudo gwiazdy! Ten styl ich zmiażdży dla Jeżoli jestem ważny Gdyby was zabrakło nie czułbym tej satysfakcji! [Refren] Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! [Zwrotka 3] Ta płyta nie jest moim być albo nie być Prawdę mówiąc od tego raczej niewiele zależy Bo gdy uzależniasz byt od sukcesów w rapie Co zrobisz gdy to wszystko nagle skończy się, łapiesz? Gwiazdorów nie trawię, looknij na te Instagramy Wszystkie no-name'y z sianem, pragną być gwiazdami Myślą, że są VIPami, kasa da im popularność Moim zdaniem to na odwrót, bo tu nie ma nic za darmo Surowa energia, bezkompromisowe tempo Podkręcam jeszcze mocniej i jak zwykle gruby wpierdol Życie mamy jedno, chcesz robić za statystę? Zrób zamach na przeciętność, idź Va Bank, zostań mistrzem! Jesteś mi jak brat, rozumiemy się bez słów Moje Crew to nie tylko praca, cash i klub Kupić mogę wyświetlenia, lecz nie miłość ludzi Będę nagrywał te krążki dopóki mi się nie znudzi Potrafię sobie zjednać dobre mordy, wrogów także I jak zawsze z definicji o niezależność walczę! Pozerami gardzę, jeszcze bardziej zapamiętaj Życie to coś więcej niż napisy na t-shirtach! [Refren] Taki chłopak jak ja! Spisany na straty! Taki chłopak jak ja! Potrafi być uparty! Taki chłopak jak ja! Zobacz kim jestem teraz! Taki chłopak jak ja! Od zera do bohatera! [] Nigdy, przenigdy nie spodziewałam się czegoś takiego po książce młodzieżowej. Uwielbiam ten gatunek za szczerość i prostotę, za skupianie się na detalach rozwijających się uczuć, za naiwność oraz wytchnienie od codzienności, jakie daje. Chciałam ucieczki, marzeń i lekkości, a ta książka zwaliła mnie z sobie kwiat peonii. Jej słodki zapach, delikatne płatki, jej niewinność... Macie ten obraz? No to... to nie jest nasza główna bohaterka. Zupełnie nie. Charakter Joss najlepiej oddaje jedno słowo: poznajemy jako rezolutną dziewczynkę pewnego słonecznego dnia, który zmienił całe jej życie. Wraz z przyjaciółką, Taryn, organizuje wielki wyścig na zakończenie szkoły. Dziecięca zabawa ma jednak nieoczekiwany finał... Dobrze Wam radzę, nacieszcie się tą beztroską, pełną młodzieńczego zapału postacią, ponieważ nie znajdziecie jej już w dalszych rozdziałach. Nie zostanie po niej nawet wydarzeń opisanych w prologu minęło osiem lat. Nowa, siedemnastoletnia Josselyn ma sporo problemów jak na swój wiek. W większości są one rezultatem tamtego pamiętnego dnia, który był początkiem końca jej pięknego dzieciństwa, ale doprowadziły do tego również jej własne wybory. Joss jest skomplikowaną osobą, zadziorną, sarkastyczną, pozornie pewną siebie. Zawsze zadaje pierwszy cios, czy to słowny, czy fizyczny – atakuje, zanim ktoś zdąży ją zranić. Nie dzieje się tak bez przyczyny – nasza bohaterka ma na głowie sprawy, których żadna siedemnastolatka nie powinna przez matkę, problem alkoholowy ojca, walka o odrobinę jego uwagi. To wszystko przedstawione jest bardzo realistycznie. Postać jest przez nas od razu rozumiana i nawet jej początkowa wściekłość wydaje się jak najbardziej na miejscu. Zaczynamy również usprawiedliwiać jej chęć ucieczki od wszystkiego, nawet przez tak drastyczne sposoby, jakie zazwyczaj wybiera.„Nie miałam nadziei, marzeń ani planów. Miałam tylko kolejny dzień. I kolejny. A czas pomiędzy nimi wypełniałam tym, co po prostu potrafiło przyciągnąć moją uwagę i pozwolić przetrwać”. Mowa tu oczywiście o całym mnóstwie uzależnień – od papierosów, przez alkohol, seks, po najróżniejsze narkotyki. Joss jest klasycznym przykładem rodzicielskiego zaniedbania. Poprzez swoje czyny pragnie zostać dostrzeżona. Ona wręcz krzyczy, i to desperacko, ponieważ tak pragnie odrobiny miłości i prawdziwego trafiłam na wielowymiarową postać, z którą można się utożsamić. Nawet gdy jej zachowanie nie jest do końca zrozumiałe, autorka spieszy z dokładną analizą postaci i wyjaśnieniami tych mrocznych aspektów jej osobowości, o których czytelnik początkowo nie ma Joss przepełnia mnie smutkiem, ale wiem, że ta dziewczyna nie chciałaby litości – to by ją tylko rozjuszyło. Jest jak samotna peonia, która więdnie na własne życzenie, ponieważ uważa, że nic nie znaczy. Ulubione kwiaty mojej mamy od teraz będą mi się kojarzyć z niską samooceną, brakiem wiary w lepszy los i agresją, która to wszystko maskuje. Ta historia miałaby z pewnością jeszcze bardziej depresyjny wydźwięk, gdyby pewnego dnia na drodze Joss nie stanął Wes...Jak to zwykle w bajkach bywa, żadna mała księżniczka nie musi sobie radzić sama – ma od tego Wróżkę Chrzestną, Rycerza w lśniącej zbroi, Anioła Stróża czy nawet siedmiu krasnoludków. Podobnie jest w tej książce – mała Josselyn zostaje ustrzeżona przed złym losem przez tajemniczego Christophera. Jednak jej wybawca niemal rozpływa się w powietrzu, zanim bohaterka zdąży mu podziękować. Zostaje po nim tylko kilka wyblakłych wspomnień, w tym obraz przenikliwych niebieskich więc sobie zdziwienie Joss, gdy po ośmiu latach staje przed nią chłopak o identycznym spojrzeniu. Jednak Wes to nie Christopher... Ale czy na pewno? Nie ukrywam, że próba rozwikłania tej zagadki wraz z główną bohaterką była niezwykle fascynująca i chyba właśnie te fragmenty książki pochłonęły mnie najbardziej. Między bohaterami można wyczuć napięcie, a ciągła rywalizacja o względy ojca Josselyn oraz niechęć pomieszana z wzajemnym przyciąganiem sprawiały, że było to naprawdę to autorce oddać, że świetnie poradziła sobie z przedstawieniem powoli rozwijającego się uczucia. Wszelkie opisy ukradkowych spojrzeń, przypadkowych dotknięć dłoni oraz emocji, jakie wywoływało to w bohaterce, sprawiały, że szybciej biło mi serce. Do tego to przeczucie, że Joss go przecież zna. Że to właśnie on, jej własny superbohater, któremu zawdzięcza to, że wciąż jest na tym świecie. I który zniknął równie nagle, jak się pojawił w jej życiu... Wszystko to razem i emocjonalna bomba gotowa, licznik tyka, a napięcie charakter głównej bohaterki jeszcze to wszystko podsyca. Joss leci jak ćma do ognia i wciąż ryzykuje w pogoni za tamtym chłopakiem, którego widzi w Wesie. Wciąż wystawia go na próby, w których stawką jest jej własne życie, i zdaje się tego nie dostrzegać. Pojawiają się w tej książce sceny, które sprawiały, że musiałam upewniać się co do jej gatunku, bo wydawały mi się wręcz fantastyczne. Przypuszczam, że miały one ukazywać wiarę Joss w Christophera, która sprawiała, że bohaterka zaakceptowałaby nawet istnienie magii. Dla czytelnika jednak nie jest to zabieg oczywisty, co wzbudza pewną konsternację...Podobne odczucia wywołały we mnie też inne sceny, nieco zbyt odważne jak na ten gatunek, przynajmniej w moim mniemaniu. Chociaż, w gruncie rzeczy, cała problematyka tej książki jest dość śmiała i dająca do myślenia. Mimo wszystko polecam ją raczej starszym czytelnikom. I na pewno nie tym wrażliwym, ponieważ zrobi Wam krzywdę, tak samo jak mnie.„Chłopak taki jak ty” to opowieść pełna zawiedzionych nadziei, niespełnionych obietnic, poczucia odrzucenia i wszystkich tych złych emocji, których naprawdę nie chcecie odczuwać. Ale przeczytanie jej może dać Wam również siłę, pokazać, że warto trwać dalej, mimo wszystko i na przekór czytania tej książki wielokrotnie zastanawiałam się, czemu to sobie robię. Z jej stron wylewa się tyle żalu, złości i bólu, które chcąc, nie chcąc, przejmuje się od głównej bohaterki. Dziewczyny, której nikt nie chce. Nawet rodzice, którzy przecież powinni. W dodatku towarzyszące temu wszystkiemu uczucie niemocy i niechcianej nadziei, która skończy się nieuniknionym rozczarowaniem, potrafi mocno dajcie się zwieść autorce – w tej historii nigdy nie będzie dobrze. Gdy już będzie Wam się wydawać, że książka zmierza do happy endu, Ginger Scott dopiero pokaże, na co ją stać! Dla własnego spokoju nie czytajcie od strony 317. Przez kolejne 35 stron nie mogłam odłożyć chusteczek, łzy zamazywały mi czytany tekst, ale i tak nie przestałam czytać. Nie po tym, co się tam stało...Żadne opisy tej powieści nie przygotowały mnie na ciosy, które otrzymałam. Pragnęłam lekkiej, młodzieżowej lektury z romansem w roli głównej, a czuję, że przez tę książkę będę dochodzić do siebie tygodniami. Ta książka zrobiła mi krzywdę. Skrzywdziła mnie zakończeniem, znęcała się nade mną również podczas czytania, a mimo to z chęcią sięgnę po kontynuację. Po prostu muszę wiedzieć, co będzie dalej! To swego rodzaju masochizm, ale nic na to nie poradzę. Autorka wygrała tę bitwę i zupełnie mnie kupiła. Wylałam przez nią morze łez, czułam przejmujący gniew, rozgoryczenie i żal, ale i tak chcę wiedzieć, jak zakończy się ta historia. Mam gorącą nadzieję, że dobrze, jednak tak jak Josselyn obawiam się, że zostanie ona zawiedziona...Mimo wszystko jestem wdzięczna za lekcję, jaką ta lektura niesie – że każdy musi być silny sam dla siebie. Jak wspomniana wcześniej peonia, dumnie trzymająca pion, mimo ogromnego ciężaru swoich płatków. Ona nie potrzebuje superbohatera, trwa dalej pomimo złego losu i nie zamierza się poddawać. I takiej właśnie postawy Wam wszystkim Kłosowska powrót do forum osoby Peja 2009-12-20 13:07:49 nie mam więcej pytań. Tak to się powinno robić. Wygarnął mu wszystko, co powinien. Nędzny hipokryta nie powinien startować do kogoś takiego jak Jacek, bo to czyste samobójstwo. Witeczek Posłuchałem kolejny diss Tedego na Peję, pt. Rewolucje i muszę przyznać, że ten diss się Tedemu udał. Nareszcie Tede nagrał normalny diss na Peję, a nie takie popowe gówna jak przedtem. Tede wygrywa i prowadzi, ale narazie czyli tymczasowo, bo to jeszcze nie koniec. Peja zapowiedział, że odpowie na ten diss Tedego jeszcze przed wigilią, tylko że ma narazie zapalenie krtani. Myślę, że Peja go pojedzie ale jeszcze lepiej niż w jego poprzednich dissach. Peja, czekamy na odpowiedź. Dojedź tego wieśniaka !!! szpszakal123 Posłuchałem kolejny diss Tedego na Peję, pt. Rewolucje i muszę przyznać, że ten diss się Tedemu udał. Nareszcie Tede nagrał normalny diss na Peję, a nie takie popowe gówna jak przedtem. Tede wygrywa i prowadzi, ale narazie czyli tymczasowo, bo to jeszcze nie koniec. Peja zapowiedział, że odpowie na ten diss Tedego jeszcze przed wigilią, tylko że ma narazie zapalenie krtani. Myślę, że Peja go pojedzie ale jeszcze lepiej niż w jego poprzednich dissach. Peja, czekamy na odpowiedź. Dojedź tego wieśniaka !!! szpszakal123 To, co zrobił Peja to co najwyżej zapowiedź zapowiedzi :-) Poza tym jest teraz w sytuacji patowej, jak Onar po "Olej Onara" - czego by nie nagrał, sam się skompromituje. "Posłuchałem 5 dissów, ułożyłem je w głowieArgumentów nic tu, sam mówiłem to o sobieTo wygląda niewesoło, RyszardzieNo bo wychodzi na to, że rapowałem o prawdzie"Skoro Peja nie wymyślił przez 5 dissów ŻADNEGO argumentu przeciw Tedemu, bo pokazów hipokryzji* nie będziemy liczyć jako argumenty, to skąd pomysł, że teraz wymyśli? :-)*"Przecież wtedy byłem tak samo bananowcemWtedy to Wam nie przeszkadzało, prosteI propsowało się mnie, props za propsemA dziś palicie Jana, to żałosne"Peja mógł w ogóle nie odpowiadać na Erratę, bo z każdą swoją nawijką pogrąża się coraz bardziej, nie wspominając nawet o nawijkach Tedego. Pozdrawiam serdecznie Witeczek "Peja mógł w ogóle nie odpowiadać na Erratę"Masz rację, bo Peja miałby odpowiadać na takie wieśniackie popowe pseudo hip-hopowe disco polo ? Tede owszem użył argumentów w swoich dissach, tylko szkoda, że w takich popowych. Ale Peja też użył, np. że Tede się sprzedaje w TVNie, albo że Tede to głupia krowa, bo to też prawda. Tede się już dawno ty chyba jesteś z Warszawy, bo nienawidzisz Peji. Warszawa nienawidzi Poznania. Lepiej zobacz ilu ludzi nienawidzi Tedego. Mietas93 Mieciu mój drogi, nie jestem z WWA tylko z Kalisza :-)Mam rację, bo Peja nie miał w ręku żadnego argumentu. Co Ty piszesz? Przecież mówiłem o hipokryzji, podłóż "argumenty" Ryszarda pod cytat który wcześniej napisałem. Dostrzegasz to? Witeczek Ryśkowi będą mogli najwyżej życzyć na święta szybkiego wylizania ran po masakrze dokonanej na nim przez TDF'a :-) Witeczek Peja go zmasakruje. Tede się na tym śmiesznym teledysku wszędzie się rozgląda wystraszony taki jak by się bał że zaraz Rychu do niego podejdzie hehe:D. I dobrze niech się boi:P frycek49 Co za kretyn! Miał tyle czasu, aby nagrać coś ciekawego, a ten mops znów wypuścił gówno, które podoba się drugiemu mopsowi - vitecekowi1 frycek49 Boi? Rycha? Ani Ty ani Twój guru nie macie zielonego pojęcia z kim zaczęliście :-) tak jakby sam przyznał, że Tede go zniszczył. A to jeszcze nie koniec, bo wirus A/H24N2 dopiero zaczyna masakrować łysych idiotów! :-)"Ale co ja mogę wiedzieć, jestem bananowcem..."Czego Peja by teraz nie nagrał, to będzie autodiss. Na Tedego nigdy nie było i nie będzie patentu, po prostu miażdży każdego kto na niego wyskoczy :-) Fajnie, że teraz przyszła kolej na Peję, trzeba pokazać półmózgom gdzie ich miejsce ;-) Witeczek A Tobie, Jimmy, życzę wesołych świąt Bożego Narodzenia. Tobie może się przyda, bo Peja raczej będzie się starał nie stracić kontroli nad zwieraczami, zamiast dzielić się opłatkiem. To jak, jutro kolejny kawałek? ;-) Witeczek Dzięki i wzajemnie :) Witeczek "Boi? Rycha? Ani Ty ani Twój guru nie macie zielonego pojęcia z kim zaczęliście :-)"Nie wiem o to trzeba się spytać TDF'a czemu na tym teledysku (i wszędzie z resztą) ma taki wyraz twarzy jak by się bał że zaraz dostanie wpier*** frycek49 No chłopcze, trochę powagi. Zastanów się nad swoją teorią a potem rozkmiń:Dlaczego Ryszard po pierwszym dissie powiedział, że odpowie jak wyzdrowieje, a kiedy Jacek to wyśmiał to uznał, że w ogóle nie odpowie, bo dissy są za słabe? Huh? I kto tu ma pełne gacie? :-) Witeczek Oczywiście Tede. Wszędzie ma zawsze taki wystraszony wyraz twarzy jak by ktoś miał go zaraz pod pociąg wrzucić. A te jego "dissy" są tak głupie i beznadziejne że idzie umrzeć ze śmiechu jak się je słucha. "Nie mów do mnie k***wo bo sobie wypraszam" normalnie jak to usłyszałem to tak wybuchłem śmiechem że moja Mama przyszła sprawdzić z czego się tak głośno chichram. A ciekawe co on może zrobić Ryśkowi jak ten jeszcze tak do niego powie. Co pozwie go do sądu? to się tylko jeszcze bardziej pogrąży po dość że beznadziejny raper to jeszcze konfident frycek49 Konfident?"To żałosne, to pucowanie się z towcem,Ty w kawałku na mnie doniosłeśTak chyba nie jest dobrze w Twoim świecie,ale co ja mogę wiedzieć, jestem bananowcem"Czego byś nie napisał o Tede, to jego dissy same się bronią. Gdybyś raczył raz w życiu przemyśleć to, co piszesz, to nie musiałbym Ci tego tłumaczyć. Na TDF'a nie ma bata na dissach, a ta Twoja nawijka o jego minie świadczy tylko o tym, że do jego liryki nie możesz się w żaden sposób przyczepić. Peja poszedł z motyką na słońce, zresztą wciąż się pogrąża. Tede wyśmiał go tekstem"Co to za tekst, to? Rapuję kiepsko?To po chuja mnie zapraszał DJ Decks, co?!"A Peja w swoim żenującym oświadczeniu nazwał go jeszcze "marnym raperem". Rysiek to żałosny hipokryta, który leży teraz na glebie i nie ma żadnego sposobu na Jacka. Siedzi w okopach świętej trójcy i próbuje jakoś ratować honor chociaż przed łysymi cymbałami. Niestety, ale Tede to morderca, jeśli chodzi o dissy, nic na to nie poradzisz ;-)Co może zrobić Ryśkowi? Znów go wyśmiać i pogrążyć jeszcze bardziej. Peja udowadnia tylko przez takie teksty, że wszystko co Tede o nim nawija, to sama prawda, z wersem "Wypłukało Ci mózg po sterydach, to widać" na czele ;-) Pozdrawiam umierającego Ryszarda i jego fanów ;-)Wiesz z kim tańczysz dzi*ko?! :-) Witeczek "To żałosne, to pucowanie się z towcem,Ty w kawałku na mnie doniosłeśTak chyba nie jest dobrze w Twoim świecie,ale co ja mogę wiedzieć, jestem bananowcem" A w którym to momencie Peja doniósł na TDF'a ja sobie nie przypominam takiego"Czego byś nie napisał o Tede, to jego dissy same się bronią. Gdybyś raczył raz w życiu przemyśleć to, co piszesz, to nie musiałbym Ci tego tłumaczyć. Na TDF'a nie ma bata na dissach, a ta Twoja nawijka o jego minie świadczy tylko o tym, że do jego liryki nie możesz się w żaden sposób przyczepić. Peja poszedł z motyką na słońce, zresztą wciąż się pogrąża. Tede wyśmiał go tekstem""Co to za tekst, to? Rapuję kiepsko?To po chuja mnie zapraszał DJ Decks, co?!" A kiedy to ostatnio zapraszał go DJ Decks ? Dawno i nie prawda. Z resztą DJ Decks też go zjechał w kawałkach Rycha (i miał racje) co też o czymś świadczy."A Peja w swoim żenującym oświadczeniu nazwał go jeszcze "marnym raperem". Rysiek to żałosny hipokryta, który leży teraz na glebie i nie ma żadnego sposobu na Jacka. Siedzi w okopach świętej trójcy i próbuje jakoś ratować honor chociaż przed łysymi cymbałami. Niestety, ale Tede to morderca, jeśli chodzi o dissy, nic na to nie poradzisz ;-)"Bo Tede jest marnym raperem i tyle. Te Dissy co nagrał na Rycha to zrobił je z 3 miesięcznym opóźnieniem (pewnie chciał osobie chłopak przypomnieć) to jeszcze te dissy są tak beznadziejne że nie wiem czy można zrobić gorsze. "Nie mów do mnie k***wo bo sobie to wypraszam" przecież tym tekstem to zdissował sam siebie bo pokazał w ten sposób że dotknęły go pancze Ryśka. Ciekawe jak jeszcze sam siebie może zrobić Ryśkowi? Znów go wyśmiać i pogrążyć jeszcze bardziej. Peja udowadnia tylko przez takie teksty, że wszystko co Tede o nim nawija, to sama prawda, z wersem "Wypłukało Ci mózg po sterydach, to widać" na czele ;-)"Ale mi wyśmiał jeśli myśli że to jest jakieś obraźliwe czy nie wiem jakie to tylko dla niego. frycek49 To dissów Ryśka też nie słuchasz? Jestem przyzwyczajony do tego, że tępe bydło nie słucha dissów Jacka, a komentuje je w najlepsze - ale Peji? Jesteś ewenementem :-)"A kiedy to ostatnio zapraszał go DJ Decks ? Dawno i nie prawda. Z resztą DJ Decks też go zjechał w kawałkach Rycha (i miał racje) co też o czymś świadczy."To świadczy, że Decks i Peja to hipokryci bez krzty honoru :-) A Decks zaprosił go na swój mixtape z 2008 roku, czyli nie tak dawmo temu i prawda, bo słyszałem przecież ten kawałek. Czy to normalne, że wiem o jego twórczości więcej niż Ty? :-)"Bo Tede jest marnym raperem i tyle."No ale ośmieszasz się tym tak, jak Peja, który przed beefem propsował Jacka za rap, a potem nagle zmienił zdanie. Ty możesz tak mówić w swoim imieniu i możesz go mieć za marnego rapera - ale jeśli robi to teraz Peja, to jest tylko potwierdzenie słów "Tonący brzytwy się chwyta". Zero argumentów, to trzeba świecić ich brakiem..."Te Dissy co nagrał na Rycha to zrobił je z 3 miesięcznym opóźnieniem (pewnie chciał osobie chłopak przypomnieć) to jeszcze te dissy są tak beznadziejne że nie wiem czy można zrobić gorsze."Pewnie, że można, posłuchaj choćby pięciu shitów ze stajni SLU :-) A co do opóźnienia, to zacznij trochę myśleć. A później przesłuchaj dobrze drugi diss. Powinno być jasne :-)"rzecież tym tekstem to zdissował sam siebie bo pokazał w ten sposób że dotknęły go pancze Ryśka"Mośku. Jedyne co pokazał, to że uważa Ryśka za buraka. Rozkmiń to najpierw troszeczkę."Ale mi wyśmiał jeśli myśli że to jest jakieś obraźliwe czy nie wiem jakie to tylko dla niego."Obraźliwe? To jest sto procent prawdy. Sama prawda wystarczy, żeby pogrążyć Ryszarda :-) Witeczek "To dissów Ryśka też nie słuchasz? Jestem przyzwyczajony do tego, że tępe bydło nie słucha dissów Jacka, a komentuje je w najlepsze - ale Peji? Jesteś ewenementem :-)"słucham ale nie przypominam sobie by Rychu straszył TDF'a policją itp. Jedyne co zrobił to pokazał hipokryzję TDF'a który sam robi burdy na swoich koncertach (w szczecinie) a następnie czepia się innych że ci robią to samo. "To świadczy, że Decks i Peja to hipokryci bez krzty honoru :-) A Decks zaprosił go na swój mixtape z 2008 roku, czyli nie tak dawmo temu i prawda, bo słyszałem przecież ten kawałek. Czy to normalne, że wiem o jego twórczości więcej niż Ty? :-)"Zaprosił go i co z tego? Sokół z Rychem też wystąpili razem Owalem i Mezem i co to twoim zdaniem ma znaczyć że mają ich za dobrych raperów? śmieszny jesteś"No ale ośmieszasz się tym tak, jak Peja, który przed beefem propsował Jacka za rap, a potem nagle zmienił zdanie. Ty możesz tak mówić w swoim imieniu i możesz go mieć za marnego rapera - ale jeśli robi to teraz Peja, to jest tylko potwierdzenie słów "Tonący brzytwy się chwyta". Zero argumentów, to trzeba świecić ich brakiem..."I co z tego że go propsował? Robił to bo był jego kumplem i wspierał kumpla co w tym dziwnego? Moim zadaniem dziwne jest to że Tede widzi błędy u innych a nie widzi ich u siebie wytyka innym rzeczy które sam ma na koncie"Pewnie, że można, posłuchaj choćby pięciu shitów ze stajni SLU :-) A co do opóźnienia, to zacznij trochę myśleć. A później przesłuchaj dobrze drugi diss. Powinno być jasne :-)"Kawałki że stajni SLU stoją na wysokim poziomie w przeciwieństwie do TDF'a ten 2 diss TDF'a słuchałem sam bełkot ledwie słowa słychać ale Tede inaczej nie umie, jedyne co potrafi to bełkotać i beczeć głupoty do mikrofonu. "Mośku. Jedyne co pokazał, to że uważa Ryśka za buraka. Rozkmiń to najpierw troszeczkę."Ta tekstem w stylu "nie wyzywaj mnie bo mnie to obraża i se nie życzę" nie bądź śmieszny ten jego tekst pokazuje jedyne że czuje się obrażony słowami Ryśka i tyle "Obraźliwe? To jest sto procent prawdy. Sama prawda wystarczy, żeby pogrążyć Ryszarda :-)"To są popłuczyny których nie da się brać na serio są żałosne. frycek49 "słucham ale nie przypominam sobie by Rychu straszył TDF'a policją itp. Jedyne co zrobił to pokazał hipokryzję TDF'a który sam robi burdy na swoich koncertach (w szczecinie) a następnie czepia się innych że ci robią to samo."To posłuchaj ich jeszcze raz. Uważnie! :-)"Zaprosił go i co z tego? Sokół z Rychem też wystąpili razem Owalem i Mezem i co to twoim zdaniem ma znaczyć że mają ich za dobrych raperów? śmieszny jesteś"A czy kiedy występowali razem, to Mezo nie był dobrym raperem? Oczywiście, że był. Tyle, że on zaczął robić gówno. A mixtape jest z 2008, Tede nie zmienił niczego w swoim stylu, a Peja propsował go aż do samego beefu. Co, nagle zaczęło mu przeszkadzać, że jest bananowcem? No zawsze nim był. A Mezo nie zawsze robił pop. Nie kminisz chyba tego za dobrze, spróbuj to przemyśleć, to pogadamy dalej."I co z tego że go propsował? Robił to bo był jego kumplem i wspierał kumpla co w tym dziwnego?"To, że Peja popisuje się teraz hipokryzją. Mówił, że Tede nagrywa dobre rapsy, a teraz mówi, że gadki o felgach to obelga dla fanów. Nie czujesz tej żenady? Nazywanie go teraz marnym raperem jest ze strony Rycha po prostu samobójem. "Kawałki że stajni SLU stoją na wysokim poziomie w przeciwieństwie do TDF'a ten 2 diss TDF'a słuchałem sam bełkot ledwie słowa słychać ale Tede inaczej nie umie, jedyne co potrafi to bełkotać i beczeć głupoty do mikrofonu."Niezwykle obszerna i dogłębna analiza tekstu :-) A stoi na tak wysokim poziomie u Peji? Marna hipokryzja? Bluzgi i wyzwiska? Dla Ciebie to może wysoki poziom, dla mnie żałość, chamstwo, buractwo, prostactwo i żenujące próby obrócenia kota ogonem. Trzeba myśleć trochę, a nie tępo wierzyć swojemu guru! :-)"e bądź śmieszny ten jego tekst pokazuje jedyne że czuje się obrażony słowami Ryśka i tyle"A co Ty mówisz, jak na ulicy ktoś Ci powie "Ty ku*wo"? ( oczywiście jeśli nie masz w zwyczaju spie*dalać :-) ) Powiesz mu "Sam jesteś ku*wa" i zniżysz się do jego poziomu? To brawo za podejście. Powiesz mu "Wypraszam sobie" i rzucisz zgrabną aluzję do jego kusego dresiku i koleś jest załatwiony, nie wie co powiedzieć, bo czuje, że Ty tu jesteś intelektualista. Rozumiesz to? Jeśli odpowiedzi w stylu dresiarza są dla Ciebie na wysokim poziomie, to świadczysz źle sam o sobie. "To są popłuczyny których nie da się brać na serio są żałosne."Sam zacznij myśleć, a nie Rychu za Ciebie. To, że on wyszedł na skończonego durnia to nie znaczy, że Ty też musisz :-) Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem ymir5555 No to, że Peja i Tede się dissowali nawzajem to trochę bujda, ale wogóle ten cały pojeb Tede, czyli ten tłuścioch, ćpun, prymityw, idiota i tępak to totalna porażka. Nienawidzę tego Tedego, co jest nienajlepszy a uważa się za najlepszego, sprzedaje się w TVNie i tylko zaczepia innych. Poprostu żal mi Tedego. Kto go kurwa robił ?Jebać Tedego i jego fanów. SLU na zawsze. ymir5555 "zyli ten tłuścioch, ćpun, prymityw, idiota i tępak to totalna porażka."Gdyby zamiast "tłuścioch" było "łysol" to pasowałoby do Twojego idola idealnie ;-)A co do dissów... Stan Twojej frustracji wyraża wszystko :-)WJ 5 : 0 SLU Carlin Infekcja wirusem A/H24N2 rozpoczęta!JARAM SIĘ! :-) Na ten mixtape Ryszard już nie odpowie. Witeczek naprawdę nie znasz ryśka skoro twierdzisz że nie odpowie :] Jak byś umiał szukać w google, to na pewno wiedział byś że Peja już zapowiedział odpowiedz pt. "wrogu mój" 5476 aha wrzucam link bo zapomniałem że ty nie umiesz 5476 Gdybyś miał choć ochłap mózgu to wiedziałbyś, że "Wrogu Mój" miało być odpowiedzią do "Rewolucja" Tedego i Mroza. Peja wydał oświadczenie, w którym napisał, że już napisał kawałek, ale nie nagra go, bo ma chore gardziołko. Tede to wyśmiał nagrywając kawałek "El'Cztery", po którym Peja napisał, że w ogóle nie odpowie. A teraz wyszło "A/H24N2" i dokonała się kaźń na biednym Ryszardzie, który już po 2 poprzednich kawałkach leżał na glebie i mógł co najwyżej błagać Jacka o litość. Tego beefu już nie ma, Peja przegrał i radzę się z tym szybko pogodzić ;-)Na przyszłość polecam się nie mądrować, tylko sprawdzić rzetelność swoich informacji. Moje pochodzą ze strony którą sprawdzam regularnie, więc nie sądzę, żebyś miał Witeczek Według mnie, ten beef się jeszcze nie skończył i nikt jeszcze ani nie wygrał ani nie przegrał. Peja nagra utwór "Wrogu Mój" po świętach, bo Peja też chce spokojnie spędzić święta. A Tede tylko powtarza się z tymi argumentami, które użył już dawno temu. Po cholerę Tede nagrywa kolejne denne dissy z tymi ciągle samymi argumentami ? Z tych wszystkich żałosnych dissów Tedego Na Peje, to tylko "Rewolucje" nadaje się do słuchania. Zresztą Peja niedługo odpowie i znowu pojedzie tego grubasa i prymitywa. Peja miałby błagać Tedego o litość ? Pęknę ze śmiechu. Peja dobrze zrobił, nazywając Tedego kiepskim raperem. Tede tylko chce dorównać innym raperom, ale mu to nie wychodzi i to właśnie go dręczy. A ty Witeczek, nie broń już tego pedała Tedego, bo jesteś tak samo jebnięty jak on. szpszakal123 Można nie lubić Tedego, ale Czas Honoru jest świetnym jestem jak odpowie Rycho. Ready2 szpszakal123,Popraw składnię, to może raczę przeczytać więcej niż 2 zdania, bo jak na razie to nie da się dobrnąć dalej. ReadyToFight,Peja mu nie odpowie i nie nagra numeru "Wrogu Mój" i sam o tym powiedział! Pogódźcie się z tym, że Ryszard sam przyznał, że nie odpowie. Witeczek pokaż nam więc ten cytat, gdzie pisze, gdzie sam mówi że nie zamierza odpowiadać W OGÓLE na to. Witeczek Na 1000% Peja odpowie i coś czuje,że teraz dopiero wyprowadzi ciężkie działa i zmiecie linka gdzie Rychu mowi,że nie odpowie?Może nie wrogu moj bo TF juz mu zawinoł podstępnie pomysł na refren,ale odpowiedz bedzie. Witeczek i gdzie tu masz deklu że nie nagra, że się poddaje?idiota... 5476 Proponuję to najpierw przeczytać, znawco filmów :-) /Tak jakoś chciałem podbić do Twoich arcydzieł. Mam nadzieję, że to nieudana ironia/ Witeczek no no :P to są właśnie "moje arcydzieła"filmy którym dałem 10/10 to filmy które po prostu wciągnęly mnie swoim klimatem :P 5476 i tak się tobie przyglądam że twoje rankingi są bardzo ciekawe:PJestes typowym zaniżaczem ocen w filmach, dajesz najczęściej oceny 2,3 i 4, filmom, które mają średnią ocen minimum 6...Widać po prostu z charakteru już taki jestes że lubisz się z ludzmi kłocić bo nudzi ci się w domu :P (ale żeby nawet w święta) :P 5476 Psychoanaliza jest tym, co wśród mośków lubię najbardziej ;-)Na FilmWeb niewiele filmów ma ocenę poniżej 6, nawet takie gnioty jak "Piła" czy "Efekt Motyla". Zaniżacz oceny filmów... To już nie można dać 2 filmowi, który jest kiepski? Nie żartuj :-)Poza tym te oceny które możesz zobaczyć są całkiem dobre (no, prócz maratonu "Belfra" na Polsacie) także nie czaję o co Ci chodzi. Witeczek na polsacie to w ogole teraz same chały i komercje,.. Ready2 Peja odpowiedział dissem... Autodissem :D oto rodzyn:"Jest tak kurwa głupi, że ma na dupie wielkie z kupy kurwa strupy" ... Carlin no, trzeba przyznać że to żałosne :/ 5476 Nie trawię tedego, ale muszę mu przyznać, że ładnie pojechał pejówę na tym mixtapie. Czas Honoru i EL4 są po prostu kozackie. Ciekawe, czy Ryszard odpowie?A powyższy link doskonale ilustruje jak pracownik tvnu, tvnu, tvnu turbo go wkurwił. Charlie się naćpał i pierdoli od rzeczy... Jimmy No ale od początku tak było. 5 dissów Peji było tylko "pie*doleniem od rzeczy".A co do kawałków, to teraz widzisz jak Tede masakruje takich jak Peja. Nawet gadkę Peji o 2 laskach na koncercie odwrócił przeciwko niemu w "Japa chamie". No i "Mam beef", chyba najlepszy na mikstejpie. "Faktycznie, dla mnie jesteś matoł, ale ku*wą i szmatą to pozostaje Nowator" :-) No i końcówka o żółtych papierach... Peja nie odpowie. Nie ma nawet jak odpowiedzieć, bo kolejne kawałki w stylu tych 5 byłyby kolejnym co do Ciebie, Jimmy:"I tak wiem, że żadnego z tych kawałków nie szczaiszA ci, co coś skumali, to już Cię oszczali"Pozdrawiam ;-) Witeczek bo peja nie robi dobrych dissów, ale inne utwory to naprawdę "dzieła" 5476 Dobrze, że wziąłeś to w cudzysłów, bo przynajmniej można to potraktować jako nieudaną ironię :-) Witeczek Witku, gratuluje wytrwałości w rozmowach z fanami Ryszarda, ja po kilku "konwersacjach" z fan(atyka)mi, na cgm i youtube spasowałem :) Witeczek Generalnie nie słucham HH. Ale Tede dowalił Peji jak mało kto. Co takiego reprezentują dissy Peji na Tede? Co mają takiego genialnego w sobie, że są lepsze? słowa na "ka", "ha" że Tede to to, to tamto. Widać jak wam wiele do szczęścia trzeba. Im więcej bluzgów tym lepszy kawałek. Tede skupił się na faktach, postawił na humor. Każdy kto ma olej w głowie wie, że fakty przebijają epitety. Poza tym Peja swoją całą osobą nie reprezentuje biedy tylko pustactwo i chamstwo. Potem małolaty bawią się w "peje" i naśladują jego zachowanie. Miał ciężko za młodu, ale wiecznie usprawiedliwiać jego idiotycznych zachowań tym argumentem po prostu nie można. Dla takich osób jak ja którzy HH się nie interesują za specjalnie, Peja(sławny i mało kto o nim nie słyszał) wcale nie zachęca do zagłębienia się w ten gatunek muzyczny a wręcz odwrotnie. Odpycha. Zajebiście wypromował polski HH tą akcją na koncercie. Szajba Dziękuję bardzo za całkowicie obiektywną ocenę. Mi jako fanowi Tedego mogą nie uwierzyć, ale Ty jako osoba postronna jesteś całkowicie wiarygodny ;-)No, to jest smutna prawda. Peja, Firma, HG i wszyscy inni tego typu odpychają od rapu i budują zły wizerunek hip-hopowców (czyli mój też). Mam już dość tłumaczenia się, że ja nie słucham takich wieśniaków jak Peja w rozmowach z przeciwnikami tej kultury (których wiedza opiera się głównie na ww. wykonawcach). Niestety, ale przez nich powstał stereotyp uderzający w myślącą część hip-hopowej społeczności i trzeba z tym :-) Witeczek Aaa, i polecam Wam kawałek Jacka "Kolesie z innej bajki" ;-) Witeczek Ja uważam, że Peja wygrał. Peja moim zdaniem wygrał, bo pokazał klasę i jego dissy były hardkorowe,a Tede to coś tam sobie pomruczał w tych jego popowych dissach, rapował jakby miał zatwardzenie i powtarzał się z tymi argumentami. W ogóle Tede, miał odpowiedzieć Rychowi w październiku/listopadzie a odpowiedział mu w święta. Tede chyba kalendarza nie ma w domu. Tede to ten sam niski poziom, co Mezo, Grupa Operacyjna i Verba. Tede został zjechany w dissach przez Peję, Onara, Płomienia81 i Borixona jeszcze mu mało. Nie wiem co wy widzicie w tym Tede. Tede to pies na hajs i tyle. Tedego się słuchać nie da. Tede to nic w porównaniu do Peji, Gandziora, Palucha, PTP, Słonia, Killaz Group, Hemp Gru, Nagłego Ataku Spawacza, Onara, Elda, Płomienia81 i Liroya - Ci raperzy są sto razy lepsi od jest moje zdanie. Pozdrawiam Tekst piosenki: Który z was to MC Gasto który z was to Wacky D ja jestem Rychu Peja a wraz ze mną dziki styl 15 lat w grze, bywało też kalecznie ale zawsze odwiecznie, z duszą niebezpiecznie wracam po złoto, wdeptam te kurwy w błoto co z chołotą gówno plotą, ja odbiorę im godność uświadomię swą podłość, platynowy krążek dla mnie na tym bicie bezkarnie, dla hip-hopu ofiarnie i wszystkich kiepskich okradnę ze złudzeń bo tylko zwykły dureń nie skuma, nie zrozumie leżysz pan i robisz pod siebie mogę nawet klepać biedę lecz nie będę pojebem trudno dzisiaj zdefiniować termin ko-ko-komercja śmiecie bez serca, do rapu bez zacięcia niech każdy to skuma, bo nie lubię się powtarzać jebać słabych MC's i massmediom się narażać [x2] Ja pierdolę twój styl, ja pierdolę twój skill Ja pierdolę twój klip, ja pierdolę cię w ryj Ja pierdolę twój szmal, ja pierdolę twoje bity Ja pierdolę twoje hity, ja pierdolę takie kity Rap w dobrym guście jak [?] henesi RDW trzy litery to nie KFC z presją, bo MC nie ma lekko RTV? hmm zazdrość cię zjada prędko ja nic tylko piszę nawet gdy nie nagrywam by jeździć muszę zarabiać więc dlatego pływam i choć wiem, że wielu do mnie się nie umywa to niestety jakiś łeb a nie ja swoją płytę wyda nie mam czasu i chęci użerać się o swoje choć nie masz szans tu ty i twoje przeboje lojalność prawdomówność, kto wyjebał bobole ja się nie boję więc dlatego tu stoję bo mam charakter i czystą kartę mam skillsy co zakładają wam na ryje balachy a ty rób lachę jak chcesz posmarkać w mikrofon Brahu bit z bombą Rychu z trójmiejską come on RDW nie ze składanką Eski, bez kreski, bez klęski bez kiepskich, bez wiejskich melodii nawet gdy elektronicznie bez mało męskich hitów, bez chwytów pod publikę ze stylem i smakiem i technicznie z jazdą na ten rap pies klubowo i ulicznie rozpierdalamy was w chuj kurwy nawet nie słyszę co mówicie [x2] Ja pierdolę twój styl, ja pierdolę twój skill Ja pierdolę twój klip, ja pierdolę cię w ryj Ja pierdolę twój szmal, ja pierdolę twoje bity Ja pierdolę twoje hity, ja pierdolę takie kity Ej, chujowy flow, chujowy rym, chujowy styl nie mogę pogodzić się z tym lamusy robią syf mówiąc, że to rap rozdmuchujemy was tak jak domek z kart robię wdech i wydech, ty klękasz i łykasz jestem jak winyl ty zapluta płyta z chodnika to jest P-Ń do nas, dziwko nie licz na remis wracaj tam gdzie ciągle jesteś królem remiz cała hip-hopowa Polska mówi P-Ń styl tworzymy rap, wy robicie festyn wybacz, wybacz proszę koleżko nara Ziemowit, dobranoc Mieszko wszystkim weszą wznoszę środkowy palec odłóż mic'a, odbij, rapu nie kalecz i weź to na serio, bo wjeżdżam tu Brahu brat, Rychu Peja i RDW [x2] Ja pierdolę twój styl, ja pierdolę twój skill Ja pierdolę twój klip, ja pierdolę cię w ryj Ja pierdolę twój szmal, ja pierdolę twoje bity Ja pierdolę twoje hity, ja pierdolę takie kity

peja taki chłopak jak ja tekst