według którego reguły przedstawione w dokumencie ” do-tyczą pobierania narządów i tkanek oraz innych form wy-korzystywania substancji pochodzenia ludzkiego, pobra-nych bądź zgromadzonych dla celów terapeutycznych bądź diagnostycznych, na korzyść osoby innej niż dawca oraz dla celów badawczych”. Rezolucja nie reguluje kwestii Charakterystyka aktów normatywnych na przykładzie Polski Akty normatywne w Polsce według art. 87 ust. 1 i art. 93 Konstytucji z 2.4 r., podzielone na dwie grupy: te które są źródłami (w sensie formalnym) prawa powszechnie obowiązującego, te które są źródłami prawa o charakterze wewnętrznym (tzw. interna), Każda organizacja pozarządowa, zgodnie z ustawą o rachunkowości, powinna opracować politykę rachunkowości, czyli zasady finansowe, według których prowadzone są księgi rachunkowe. Ustawa o rachunkowości i ustawy podatkowe mówią o ogólnych zasadach księgowości, zaś polityka rachunkowości to konkretne reguły i praktyki Zasada ta dotyczy w szczególności informowania osób, których dane dotyczą, o tożsamości administratora i celach przetwarzania oraz innych informacji mających zapewnić rzetelność i przejrzystość przetwarzania w stosunku do osób, których sprawa dotyczy, a także prawa takich osób do uzyskania potwierdzenia i informacji o W Buddyzmie i Chrześcijaństwie było nieco inaczej. Zamiast posągów, w imieniu ludzi modlili się zakonnicy (lub mnisi). Mieszkali oni w klasztorach, w których skupiało się życie religijne mieszkańców okolicznych miast i wiosek. W chrześcijaństwie mnisi modlą się o zbawienie dusz żyjących. Ale w buddyzmie nie ma pojęcia duszy. lirik lagu asep irama aku dilahirkan untuk siapa. Czy istnienie zakonów ma jeszcze sens? - pytamy, spoglądając z ciekawością na ludzi w habitach. Kiedy ich spotykamy, próbujemy odgadywać, do jakiego zakonu należą, rzadziej jednak zastanawiamy się, co ich skłoniło do wyboru takiej drogi życia i to właśnie w tym, a nie innym zakonie? O ile jednak z rozróżnianiem zakonników jeszcze jakoś dajemy sobie radę, o tyle siostry zakonne stanowią dla nas jednolitą grupę, bo nie dostrzegamy między nimi - może poza kolorami habitów - znaczących różnic. A przecież to nie habit stanowi o zakonnicy. Gdybyśmy zapytali chociaż jedną z nich, czym różni się od siostry z innego zgromadzenia, bylibyśmy zapewne zdumieni jej poczuciem własnej tożsamości zakonnej. Co one tam robią? Według potocznego przeświadczenia, pokutującego także wśród wielu ludzi wierzących, klasztor jest ucieczką od trosk życia codziennego, albo od... zawiedzionej miłości, czyli azylem dla ludzi lękających się świata. Bo jakże inaczej można odczytać ciągłe posty, milczenie, ścisłe odosobnienie? Najtrudniej zrozumieć nam wyjątkowość powołania zakonów klauzurowych, których mnisi i mniszki żyją w ścisłym odosobnieniu. Zupełnie, jakbyśmy nie mogli pojąć świadectwa wiary i miłości oraz modlitwy za tych, którzy sami nie wierzą, nie kochają i nie modlą się. Co one tam robią? - pytamy czasem, zdradzając własną ignorancję duchową i niezrozumienie daru tego niezwykłego powołania. Uspakajamy się nieco, słysząc, że karmelitanki naprawiają uszkodzone różańce, benedyktynki wypiekają opłatki i komu-nikanty, a wizytki haftują kapłańskie ornaty. Jedne wyszywają i tkają, inne orzą i obsiewają pola albo uprawiają ogrody i hodują zioła czy prowadzą pasieki, jeszcze inne obsługują maszyny drukarskie, rysują, malują i piszą. Ale przecież to nie forma aktywności określa wielkość ich powołania. Św. Bernard ze Sieny pisał: „W zakonie człowiek żyje czyściej, upada rzadziej, powstaje prędzej, chodzi ostrożniej, odpoczywa bezpieczniej, rosą niebieską bywa skraplany częściej, oczyszcza się rychlej, umiera z większą ufnością, odpłatę bierze obfitszą". Jan Paweł II zwracając się do zakonnic klauzurowych, często nazywał je „solą ziemi". Ich istnienie jest bowiem dla świata znakiem przypominającym o Bogu godnym uwielbienia. Jedne umartwiają się duchowo, drugie nie unikają surowych pokut zewnętrznych, inne czuwają długo nocą, wieczyście adorując Najświętszy Sakrament. Wszystkie jednak ofiarowują się za świat i w imieniu świata. Są zapleczem modlitewnym dla apostolskiej i misyjnej pracy Kościoła. Szczególną rolę w ich życiu pełni oficjalna modlitwa Kościoła, odprawiana w określonych porach dnia, czyli liturgia godzin: od jutrzni, przez tercję, sekstę, nonę i nieszpory po kompletę. Zapomniane zasługi Nie zawsze pamiętamy o tym, jak wiele zawdzięczamy zakonom, choćby tylko w zakresie rozwoju kultury agrarnej, zagospodarowywania nieużytków i tworzenia wzorcowych gospodarstw rolnych, hodowlanych oraz sadów. Zasługą benedyktynów jest sztuka zasiedlania trudno dostępnych wzgórz, na których najczęściej wznosili swoje klasztory; mozolna praca ich skrybów pozwoliła uratować wiele bezcennych dzieł epoki starożytnej. Cystersi zasłynęli z umiejętności meliorowania dolin oraz wkładu w rozwój architektury i sztuki sakralnej. Bonifratrzy byli pionierami w zakresie szpitalnictwa, sztuki opieki nad chorymi oraz ziołolecznictwa. Pijarzy składali czwarty ślub zakonny: bezinteresownej troski o nauczanie i wychowanie dzieci oraz młodzieży, aby pod hasłem „Pietas et litterae" (Pobożność i nauka) reformować szkoły w oparciu o nowoczesne programy i metody oświatowe. Niestety, przez cały okres powojennego panowania komunistów podręczniki szkolne milczały o zasługach tych i innych wspólnot zakonnych. Na próżno byłoby szukać w nich informacji np. o trynitarzach, którzy zajmowali się wykupem chrześcijan z niewoli saraceńskiej; kamilianach ratujących ludzi dotkniętych zarazą; braciach szkolnych, filipinach, michalitach i salezjanach poświęcających się dziełu wychowania młodzieży; a także o roli, jaką odegrali w XIX wieku w dziejach naszego narodu zmartwychwstańcy. Jeśli chcesz... Klasztor to nie więzienie, a wskazania ewangeliczne to nie system policyjny. Chrystus powiedział do bogatego młodzieńca: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną" (M 19, 21). Ów zamożny, młody człowiek odszedł zasmucony, bo wszystko co posiadał, związało go na tyle mocno, że nie potrafił zdobyć się na wypowiedzenie „tak". Taką bowiem odpowiedź na wezwanie Boże daje każdy człowiek wstępujący do zakonu, potwierdzając ją czasową, a później wieczystą profesją - publicznym ślubowaniem składanym wobec przedstawicieli Kościoła. Przyrzeka on, do końca swych dni, żyć według rad ewangelicznych, ślubując: czystość, posłuszeństwo i ubóstwo. Realizację tych rad urzeczywistnia poprzez wybór, z miłości do Chrystusa, życia w celibacie, zobowiązanie do rezygnacji z ziemskich bogactw i posłuszeństwo wobec przełożonych. Realizując swoje powołanie mnisi i mniszki stają się dla nas, pozostających w świecie, wymownym znakiem przynależności do Chrystusa i przypominają, że my także - poprzez swoje powołanie - mamy podążać za Zbawicielem. Wymowne są słowa zapisane na kartach „Dzienniczka" wielkiej polskiej mistyczki świętej siostry Faustyny: „Biada światu jeśli zabraknie zakonów!". Jak pierwsi chrześcijanie Życie zakonne jest naśladowaniem życia pierwszych chrześcijan: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż Apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie" (Dz 2,42-47). Tak było w gminie jerozolimskiej... Wielkim bogactwem Kościoła jest różnorodność wspólnot zakonnych; to rezultat odmienności charyzmatów zakonodawców, odzwierciedlony w regułach albo konstytucjach zakonnych, czyli zbiorach przepisów normujących życie członków wspólnot. Najstarsze z nich to reguły ułożone jeszcze przez św. Pachomiusza, św. Bazylego, św. Benedykta z Nursji i św. Augustyna. Reguła kształtująca oblicze duchowe oraz normująca życie dużych rodzin zakonnych była później adaptowana na użytek poszczególnych wspólnot, tworzących ową rodzinę, stosownie do obserwancji, czyli surowości życia. I tak np. wśród odgałęzień szeroko rozumianej rodziny benedyktyńskiej rozróżnia się wspólnoty o rozmaitym stopniu obserwancji od benedyktynów, przez cystersów i kamedułów po trapistów - czyli surowych cystersów - oraz kartuzów, którzy są eremitami bliskimi kamedułom, ale jeszcze ściślejszej obserwancji. Wiele wspólnot męskich posiada również drugie zakony, czyli zgromadzenia żeńskie, a niektóre również trzecie zakony, (tercjarzy), czyli zrzeszenia zakonne skupiające osoby świeckie, które pozostając „w świecie", uczestniczą w posłannictwie swego zakonu, pracując i wypełniając obowiązki małżeńskie oraz rodzicielskie oraz praktykując rady ewangeliczne zgodnie z charyzmatem zakonodawcy. Specyficzną formą tercjarstwa jest oblacja benedyktyńska. W odróżnieniu od tercjarza oblat składa akces do konkretnego klasztoru i poprzez stały kontakt listowny, kierownictwo duchowe, rekolekcje i dni skupienia kształtuje się duchowo. Pomiędzy ziemią a niebem Warto podjąć próbę zweryfikowania mrocznego wyobrażenia o życiu zakonnym i odkryć jego prawdziwy sens oraz ponadczasową wartość. W murach klasztornych żyją ludzie dynamiczni, kochający świat i każdego człowieka. Nie są sfrustrowanymi ponurakami, lecz ludźmi radosnymi, cieszącymi się pełnią życia. Św. Bernard z Clairvaux pisał: „Bez miłości klasztory są piekłem, a ich mieszkańcy demonami; z miłością przeciwnie - klasztory są rajem, a przebywający w nich aniołami". opr. mg/mg Co siostry zakonne jedzą na śniadanie? Jak wygląda ich cela? I dlaczego niektóre z nich z samego rana biegają po ogrodzie? Opowiada s. Maria Vianneya ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, do którego należała św. s. Faustyna sto kobiet w jednym miejscu. Czy tak da się żyć? Jak wygląda ich dzień? Czy zawsze są punktualne? I dlaczego ziewają na różańcu „dla chętnych”? O to wszystko zapytałam s. Marię Vianneyę w budynku Faustinum w krakowskich Szymańska: Czym zajmuje się Siostra w zakonie?s. Maria Vianneya ZMBM*: Moim głównym zadaniem jest przyjmowanie pielgrzymów anglojęzycznych. Pokazuję im różne miejsca, mówię o orędziu miłosierdzia, które Pan Jezus przekazał przez Św. Siostrę Faustynę. A kiedy nie ma pielgrzymów, jestem częściej tutaj, w Stowarzyszeniu Faustinum. Zajmuję się wysyłką materiałów formacyjnych, korespondencją, dla Siostry powołanie „do zakonu”, to powołanie do czego?Do większej czym ono polega?Każdego dnia otwieram się na to, co daje mi Bóg, bo mówi o swojej miłości praktycznie przez wszystko, co mnie otacza. Uczę się tego języka (śmiech) i uczę się odpowiadać na tę miłość, co różnie mi miłość jest inna niż „w świecie”, jak my to mówimy. Zgromadzenie to wspólnota ludzi, którzy są razem niezależnie od tego czy chcą, czy nie chcą. Mamy różne charaktery, różne osobowości, jest nas tutaj prawie sto. To ciągłe uczenie się kochania mimo wszystko, mimo że ktoś jest jest pewne – będziemy się w tym ćwiczyć do końca życia. (śmiech)Czytaj także:Elżbietanki: siostry od hardcorowych misji i „kapelanki w spódnicy”Jak wygląda dzień w zakonie?O której zaczyna się dzień Siostry?Bardzo wcześnie, bo o 5:20. Potem, za pięć szósta zaczynamy w kaplicy wspólne rano ma Siostra pół godziny, żeby się ubrać, zjeść śniadanie…Nie, śniadanie jest później. Od 5:20 mamy czas na indywidualną modlitwę, przygotowanie się, ubranie się, dojście do kaplicy. Niektóre siostry idą się jeszcze napić kawy albo mocnej herbaty, albo idą na spacer, biegają po 5:20?No tak. To wszystko do za pięć szósta. Później pół godziny medytacji, Msza święta, jutrznia. I śniadanie… tak za dwadzieścia jecie na śniadanie?Dużo wędliny, bo po wędlinie człowiek ma więcej siły i to dłużej trzyma (śmiech). Jest też chleb, biały ser. Czasem kaszanka w poniedziałek, czasem ryba w piątek. Jajecznicę mamy średnio raz na rok, bo ciężko usmażyć ją dla stu śniadaniu, w zależności od zadań – niektóre siostry idą do obowiązków, inne idą się pomodlić, a potem do obowiązków. O 12:30 mamy obiad. Potem znowu praca, modlitwa do Godziny Miłosierdzia (15:00). Dalej czas na pracę i modlitwę do 17:40. Wtedy jest kolacja. Po niej do 20:00 modlitwy jesteście na nogach od 5:20, to o 20:00 można się właściwie kłaść spać?Można, ale mamy jeszcze różaniec dla chętnych, za rodziny. To dobra rzecz, chociaż czasem ziewa się już w ławce. Zdarzają się też czuwania nocne, czy różne takie… Nie śpi się potem dłużej, ale Pan Bóg daje są siostry punktualnie?Hmm… w armii Pana Jezusa jest raczej jak w wojsku. Czasem słyszymy: „Wy to jak w wojsku macie. Ledwo wybije godzina, dzwoni dzwonek i już biegniecie na obiad”. Ale jeśli coś wypadnie po drodze, to od punktualności ważniejsza jest miłość. Na przykład kiedy biegnę na wspólny posiłek, a ktoś potrzebuje ścianą jest replika celi siostry Faustyny. Codzienność sióstr bardzo się zmieniła od jej czasów?Na pewno życie jest trochę tutaj?Tak. Przez technikę, komórki, internet, telewizję. Dziś można być w zgromadzeniu tylko ciałem, a duchem… żyć jak w świecie. Tyle tylko, że nosisz habit. Dlatego takie ważne jest dla nas budowanie więzi z mają komórki?Nie wszystkie. Niektóre ze względu na obowiązki także:Kto powiedział, że siostry klauzurowe się nudzą?Jak odkryć swoje powołanie?A angielski? Nauczyła się go Siostra w zakonie?Wstąpiłam już po studiach. Miałam za sobą doświadczenie paroletniej pracy w szkole. Uczyłam angielskiego. Teraz Pan Bóg wykorzystuje to dojrzewał w Siostrze pomysł na dzieciństwa chciałam robić coś dla Pana Boga, ale nie wiedziałam, co. Modliłam się: „Panie Jezu, zrobię dla Ciebie wszystko. Tylko nie każ mi iść do zakonu”. Był jeden chłopak, drugi, trzeci… w końcu stwierdziłam, że chcę czegoś więcej, że taka miłość mi nie pewnym momencie powiedziałam Jezusowi: „Dobrze, jeśli chcesz, niech tak będzie. Ale muszę wiedzieć na sto procent. Inaczej nigdzie nie idę.”I przekonał Siostrę na sto procent?Zbierałam te procenty przez kilkanaście lat. Byłam we wspólnocie, w oazie, w Odnowie w Duchu Świętym. Procenty rosły, rosły, aż w pewnym momencie, kiedy miałam ich prawie sto, pojechałam na rekolekcje ignacjańskie. To był sierpień 2006 roku. Weszłam tam do kaplicy i powiedziałam: „Panie Jezu, jestem już zmęczona zbieraniem tych procentów. Już byś mi wreszcie powiedział”. I usłyszałam w sercu: „Już tyle ci powiedziałem!”.Pan Bóg dał mi też niesamowitego kierownika duchowego. To on powiedział mi, że stu procent nigdy nie będzie, że Bóg daje mi wolną wolę. Nie może dać mi pewności, ale podprowadzi mnie do decyzji. I mimo że wiem na 99,999 procent, to w ostatniej chwili mogę powiedzieć „nie”. I On to rodziny i przyjaciół to musiał być szok?Moja młodsza siostra zapytała od razu: „Co ty zrobisz ze swoimi rzeczami?!” (śmiech). Dla mnie to nie był problem. Ale nigdy nie zapomnę mojej rozmowy z córeczka na zakonnicę?Tak. Tato zawsze mówił mi i siostrze: „Ja bym bardzo chciał, żebyście miały przynajmniej takich mężów, jak ja. Mogą być lepsi. Ale przynajmniej takich jak ja.”Powiedziałam mu: „Tato, zastanawiałam się, co Pan Bóg chce ode mnie w życiu. Chciałabym coś dla Niego robić, ale nie wiedziałam, co. Ale już ten problem rozwiązałam. Idę do zgromadzenia”. Prawie zemdlał na spodziewał się?Nie, zupełnie! Wstał, wyszedł z pokoju. Wrócił po chwili, mówi: „Kiedy idziesz?” – „Za tydzień.”- „Za tydzień?!”. Znowu wyszedł. Nie chciałam rozmawiać z rodziną wcześniej. Wiedziałam, że mnie zagadają, przekonają, że to bez sensu. Teraz, gdy widzą że jestem szczęśliwa, dzielą ze mną moją także:Anioły w habitach. Siostry samarytanki w służbie niepełnosprawnym dzieciomPoczątki w zakonie. Walka wewnętrznaCo Siostrę najbardziej zaskoczyło w zakonie?Wszystkiego nie mogę zdradzić (śmiech). To duży przeskok, szczególnie kiedy ktoś już pracuje, jest odpowiedzialny za siebie i nagle znów podlega pod kogoś innego. Do tego dochodzi inny styl życia – modlitwa, praca, modlitwa, praca, chwila odprężenia i modlitwa, zdziwił mnie ten brak czasu na odpoczynek. Dziś uczę się odpoczywać z Jezusem. I wiem, że wszystko co robię, może stać się modlitwą, jeśli moje serce jest zjednoczone z Nim. I o to miała Siostra ochoty odpuścić?W postulacie miałam czas takiej wewnętrznej walki. Do naszego domu na Żytniej w Warszawie przyjeżdżali pielgrzymi, często zagraniczni. Mieli spotkania w kaplicy. Pewnego dnia, zastanawiając się, co ja tu w ogóle robię, weszłam do refektarza, żeby napić się herbaty i słyszę przez głośnik po angielsku: „Tu cię powołałem i przygotowałem wiele łask dla ciebie”. To mi wystarczyło. Te słowa Pan Jezus powiedział do Faustyny, kiedy miała dylematy w może jest tak, że powołanie to wypadkowa ludzkiego charakteru i pragnień? Choćby to, że lubię być z ludźmi, albo chciałabym mieć rodzinę. To dobre kryteria wyboru?Jest takie zabawne powiedzenie: „Pan Bóg buduje na naturze”. I ktoś dodał: „najedzonej i wyspanej” (śmiech). Bóg buduje na tym, kim jesteśmy, co nas pociąga. Jednych pociąga małżeństwo, innych życie w zgromadzeniu albo instytucie świeckim jako osoba konsekrowana, albo do życia w świecie, ale nie dla siebie, tylko dla innych ludzi. Prawdziwe szczęście wynika z wyboru, który zawierzamy Bogu.*ZMBM – Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które istnieje od 1862 roku. To do niego należała św. Siostra Faustyna także:Quiz na kobiece powołanie, który nigdy nie powstał. A szkoda… schemat. ------------Rodzaje krajobrazów--------- | | | | _____ ______ | | | | | ___ | mie Występuje w __ jski wysokich partiach gór, części obszarów leśnych i na bagnach. ŚREDNIOWIECZNEJ EUROPY RYCERSTWO I SYSTEM LENNY We wczesnym średniowieczu król, aby wynagrodzić swojego urzędnika lub wojowników nadawał mu ziemię wraz z ludnością chłopską. Taką ziemię nazywano lennem, a ten który ją otrzymał stawał się lennikiem (królewskim wasalem). Od momentu nadania ziemi to lennik (wasal) pobierał daniny od chłopów i sprawował nad nimi sądy. Z czasem w zamian za służbę wojskową również możni lennicy zaczęli nadawać ziemię swoim lennikom. W taki sposób ukształtował się system lenny. Osoba nadająca lenno stawała się seniorem, czyli zwierzchnikiem lennika (wasala). Obowiązki seniora: wspieranie i ochrona lennika. Obowiązki wasala: wierność seniorowi, stawać do walki po dowództwem seniora, służenie radą (doradzać w ważnych sprawach). Ci, którzy pełnili konną służbę w zamian za nadanie lenna zaczęto nazywać rycerzami. JAK WYGLĄDAŁA CEREMONIA NADANIA LENNA? Pierwsza część ceremonii – odbywał się hołd. Wasal klękał przed seniorem i przysięgał mu wierną służbę. Druga część ceremonii – inwestytura, czyli senior przekazywał władzę nad lennem wasalowi. Symbolem tego aktu było wręczenie lennikowi włóczni lub chorągwi. ŻYCIE CHŁOPÓW Utrzymywali władcę, możnych i rycerstwo. Byli poza systemem lennym. W zamian za prawo do uprawiania ziemi chłopi musieli przekazywać panu wsi część plonów i wykonywać różne prace na jego rzecz. RYCERZE Rycerze spędzali wiele czasu na dworach seniorów i władców. Musieli odznaczać się odpowiednim zachowaniem czyli dwornością. Do zwykłych zajęć rycerzy należały uczty i polowania. Ważna też była miłość dworska. Rycerz ślubował swojej wybrance serca, że będzie jej wiernie służyć i dokonywać dla niej walecznych czynów. Wpływ na kulturę rycerską miał Kościół, który potępiał nadmierne stosowanie przemocy w tym prywatne wojny i przypominał o najważniejszych zadaniach takich jak: obrona chrześcijaństwa, walka z poganami i muzułmanami, obrona słabszych i bezbronnych np. sierot, wdów. Turniej rycerski Turnieje były elementem kultury rycerskiej. Były rozrywką dworską oraz pozwalały ćwiczyć umiejętności przydatne w czasie wojny. Zmagania rycerzy oglądały pan i pani zamku ich goście czyli damy i rycerze. Zamek rycerski Zamki były budowane w miejscach utrudniających wrogowi napaść. Wznoszono je np. na wzniesieniach albo terenach otoczonych wodą. Elementami zamku, który służyły obronie były wysokie mury obronne, podnoszony post, umocniona brama wjazdowa, baszta z której obserwowano okolicę. Wyposażenie rycerza Było bardzo drogie. Za pełne uzbrojenie i rumaka trzeba było zapłacić tyle, co za jedną wioskę z poddanymi. Kto mógł zostać rycerzem? Rycerzem mógł zostać tylko mężczyzna pochodzący z rycerskiej rodziny. Chłopak najpierw otrzymywał tytuł pazia, który przebywał na dworze seniora lub władcy. Musiał się uczyć obyczajów dworskich (uczył się usługiwać do stołu, grać na instrumentach). Następnie zostawał giermkiem. Musiał troszczyć się o uzbrojenie i konia, uczył się jazdy konnej i władaniem mieczem, wyruszał z na wyprawy wojenne z rycerzem, któremu służył. Gdy opanował rycerskie rzemiosło pasowano go na rycerza. Była to uroczysta ceremonia. Giermek otrzymywał miecz wraz z pasem podczas mszy. Następnie składał przysięgę. Kim był trubadur? Wędrowni poeci i pieśniarze występujący na dworach. ŚREDNIOWIECZNA WIEŚ Życie ludzi w średniowiecznej wsi Na początku średniowiecza w Europie Zachodniej prawie cała ludność zamieszkiwała wsie, dlatego, że miasta jeszcze nie odrodziły się po upadku, który nastąpił pod koniec starożytności. Ludność żyła w drewnianych chatach krytych słomą. Zajmowali się uprawianiem roli i zbieraniem plonów, które ledwo wystarczały im na przeżycie. Duże znaczenie w ich życiu miała pogoda, ponieważ zdarzały się długie okresy suszy i wtedy ludzie masowo umierali z niedożywienia, bo nie mieli co jeść. Pory roku wyznaczały ludziom etapy prac na polu. Dzień zaczynał się o wschodzie słońca, a kończył o zachodzie, wtedy chaty oświetlały paleniska. Gospodarstwem zajmowała się cała rodzina. Kobiety zajmowały się dziećmi, gotowały, robiły ubrania i zajmowały się hodowanymi zwierzętami, a chłopi uprawiali ziemię, wyrąbywali lasy i wytwarzali narzędzia. Starsze dzieci pomagały dorosłym np. pasły zwierzęta. Życie chłopów W średniowieczu chłopi byli poddanymi, czyli ich gospodarstwa i oni sami należeli do panów (właścicieli majątków ziemskich – władców, biskupów, klasztorów, rycerzy). Za prawo do uprawiania roli, chłopi musieli płacić czynsz w postaci np. warzyw, drobiu, zboża. Również musieli przez wyznaczoną ilość godzin pracować na polach należących bezpośrednio do dworu. Taką pracę na rzecz władcy wsi nazywano pańszczyzną. Chłopi podlegali władzy sądowniczej władcy. On lub jego urzędnicy karali poddanych za przestępstwa i rozstrzygali spory pomiędzy chłopami. Od władcy zależało czy chłop może opuścić wieś, albo zawrzeć małżeństwo (za dodatkową opłatą). Czynsz i dziesięcina Chłopi musieli płacić czynsz właścicielowi ziemi i Kościołowi. Na rzecz Kościoła oddawali jedną dziesiątą plonów. Taką daninę nazywano dziesięciną. Czynsz to świadczenia składane właścicielowi ziemi przez chłopa. Najpierw chłop oddawał część plonów, a z czasem wprowadzono czynsz płacony w pieniądzu. Jak rozwijało się rolnictwo? We wczesnym średniowieczu rolnicy posługiwali się prostymi narzędziami wykonanymi z drewna. Narzędzia, sprzęty domowe, obuwie, odzież były wyrabiane w gospodarstwach. Z czasem wytwarzano nowe narzędzia wytwarzane z metalu i kupowane od miejskich rzemieślników. Najważniejszym był pług, który służył do orania ziemi głębiej niż wcześniej używane radło. Dzięki temu było więcej plonów. Prowadzono też inne sposoby uprawy ziemi, polepszające jakość. Trzy stany Pierwszą grupę stanowili duchowni, którzy mieli się modlić. Drugą grupę stanowili rycerze, którzy byli zobowiązani do służby wojskowej. Natomiast do trzeciej grupy należeli chłopi. Do nich należała praca fizyczna. Grupy te z czasem zaczęto określać stanami. Każdy stan miał inne prawa. Przynależność do stanów była dziedziczona po rodzicach. Najważniejsi byli duchowni, następnie rycerze, a za nimi mieszczanie i chłopi. Osadnictwo Ponieważ wraz z postępem rolnictwa przybywało ludności wiejskiej, właściciele ziemscy zaczęli zakładać nowe wsie. Wyrąbywano lasy i osuszano bagna, aby na tych gruntach mogli się oni osiedlić. Osiedlający się tam chłopscy osadnicy domagali się lepszych warunków. Wywalczyli prawo do przekazywania uprawianej ziemi swoim dzieciom, stały czynsz oraz prawo do opuszczania gospodarstwa (po spełnieniu warunków). Wspólnoty wiejskie uzyskiwały też samorząd czyli samodzielne decydowanie przez jakąś społeczność w sprawach jej dotyczących. Najważniejszym jego organem była ława wiejska. Był to sąd złożony z chłopów, którzy rozstrzygał sąsiedzkie konflikty i karał chłopów za niektóre przestępstwa. ŚREDNIOWIECZNE MIASTO Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego życie w miastach na jakiś czas zanikło. Z czasem ośrodki miejskie ponownie stawały się coraz większe i bogatsze. W końcu mieszkańcy zażądali powołania miejskich samorządów. Z czasem władcy zrozumieli, że bogate miasta będą wzmacniały potęgę ich krajów. Nadawano więc prawa gwarantujące samorządność i na takich prawach można było zakładać nowe miasta. Do organu samorządu należała ława miejska, która sprawowała sądy (sądziła przestępców, rozstrzygała spory między mieszczanami) oraz rada miejska, która zarządzała miastem (uchwalała nowe prawa, nakładała i pobierała podatki, decydowała o wydatkach miasta). Władze miejskie swój urząd sprawowali w ratuszu, czyli reprezentacyjnym gmachu w centrum miasta. Jak wyglądało średniowieczne miasto? Miasto otaczały mury obronne, które chroniły mieszkańców przed nieproszonymi gośćmi i rabusiami. Na noc zamykano też bramy miejskie. W obrębie murów było mało miejsca, dlatego miasta miały zwartą budowę i gęstą sieć ulic. W centrum znajdował się plac – rynek. Tam znajdował się ratusz i kościół parafialny. Przy rynku budowano kamienice najbogatszych mieszczan i tam też kupcy mieli swoje stragany. W większych miastach budowano domy murowane, natomiast w mniejszych były drewniane. Na parterach domów znajdowały się warsztaty i sklepy, a na piętrze były izby mieszkalne. Nieczystości wylewano na ulice lub gromadzono w otwartych zbiornikach. Brak higieny często prowadził do groźnych chorób, które powodowały śmierć mieszkańców. Mieszkańcy miast W dużym mieście mieszkańcy dzielili się na trzy kategorie. Najbogatszą i najmniejszą grupę stanowili patrycjusze. Należeli do nich kupcy i rzemieślnicy, którzy wyrabiali luksusowe towary np. ze złota. Oni zasiadali we władzach miejskich. Najliczniejszą grupę stanowiło pospólstwo. Tworzyli je ubożsi kupcy i rzemieślnicy, właściciele warsztatów i domów. Najbiedniejsi mieszkańcy określani byli mianem plebsu. Ludzie należący do tej grupy nie mieli praw miejskich i pracowali u kogoś. Mieszkali w wynajmowanych izbach. W tej grupie byli również żebracy, często chorzy, kalecy nie mogący pracować. Kupcy i rzemieślnicy Każdy rzemieślnik, który wykonywał swój fach musiał należeć do cechu (zrzeszenie łączącego osoby zajmujące się tym samym rodzajem rzemiosła), a kupcy łączyli się w gildie. Młody człowiek, który chciał nauczyć się rzemiosła, najpierw pracował u mistrza jako uczeń, a następnie jako czeladnik. Tylko nielicznym udawało się zdać egzaminy i zostać mistrzem. Uczeń – chłopak, który został oddany przez rodziców pod opiekę mistrzowi cechowemu. Mieszkał u mistrza, był jego sługą i pomagał mu w różnych zajęciach. Czeladnik – po zdaniu egzaminu, uczeń zostawał czeladnikiem. Od tego momentu pracował u bogu mistrza w warsztacie. Mistrz cechowy – aby nim być, trzeba było mieć swój warsztat, zdać kolejny egzamin i zostać przyjętym do cechu. KOŚCIÓŁ I KULTURA NA ZACHODZIE EUROPY Benedyktyni i Cystersi Św. Benedykt na początku VI wieku założył pierwszą wspólnotę zakonną (zakon benedyktynów w południowej Italii na Monte Cassino). Ułożył zbiór zasad, według których toczyło się życie w klasztorze. Zakon - wspólnota religijna, której członkowie poświęcają się służbie Bogu i żyją według ściśle określonych zasad spisanych w regule zakonnej. Klasztor - budynek lub więcej budynków, gdzie mieszkają, pracują i modlą się zakonnicy. Od XII wieku dużą rolę zaczął odgrywać zakon Cystersów. Z czasem pojawiły się także żeńskie zgromadzenia zakonne. Gdzie zakładano klasztory i czym się zajmowali zakonnicy? Klasztory benedyktynów i Cystersów zakładano zazwyczaj w miejscach odludnych (często na wzgórzach). Władcy nadawali zakonom majątki ziemskie, by ludzie żyjący wokół klasztoru ich utrzymywali. Zakonnicy zakładali sady, winnice, ogrody warzywne, stawy i warsztaty rzemieślnicze. Dzięki temu mieszkańcy uczyli się od zakonników nowych metod gospodarowania. Benedyktyńskie zasady Każdy dzień zakonnika był podzielony na czas modlitwy, pracy i odpoczynku. Za pracę uważano również czas na naukę. Klasztory posiadały zasobne biblioteki, w których zajmowano się teologią i pracą naukową. Teologia – wiedza religijna na temat Boga, człowieka oraz prawd wiary i zasad postępowania z nich wynikających. Praca w skryptorium Do głównych zadań benedyktynów i cystersów należało ręczne przepisywanie ksiąg, które trwało bardzo długo. Zajmowano się tym w pomieszczeniach nazywanych skryptorium. Każdy rozdział zaczynał się od inicjału, czyli pierwszej litery, która była bardzo okazała. Na marginesach ksiąg były dekoracje – bordiury. Czym jeszcze zajmowali się zakonnicy? Przy katedrach zakładano szkoły, a z czasem rozwinęły się uniwersytety. Nauczano w nich teologię, filozofię, prawo i medycynę. Nie wszyscy absolwenci uniwersytetów stawali się duchownymi. Pojawiały się zawody takie jak: lekarz, bankier, urzędnik, kupcy, wymagające innego wykształcenia. Powstanie innych zakonów – Franciszkanie i Dominikanie W XIII wieku powstały zakony franciszkanów i dominikanów (nazwy pochodzą od imion założycieli). Zakony te utrzymywały się z jałmużny składanej przez wiernych. Dlatego nazywano je zakonami żebraczymi. Franciszkanie starali się docierać do większej liczby osób głosząc kazania prostym językiem, organizowali bożonarodzeniowe szopki i jasełka, uczyli pokory i ubóstwa. Natomiast Dominikanie głosili wspaniałe kazania. Zakonnicy obydwu zakonów zajmowali się nauką, prowadzili szkoły i wykładali na uniwersytetach. Jałmużna – dobrowolne ofiary składane przez wiernych Katedra – najważniejszy kościół biskupstwa Uniwersytet – rodzaj szkoły wyższej STYL ROMAŃSKI I STYL GOTYCK W okresie średniowiecza rozwinęły się dwa style w architekturze i sztuce – romański i gotycki Styl romański W XI wieku ukształtował się styl romański, który wywodził się z architektury karolińskiej. Kościoły miały: grube i kamienne mury z ociosanych kamieni, masywne wieże, małe wąskie okna zwieńczone łagodnym łukiem. styl romański - małe okna, grube mury, do budowy używano kamienia Styl gotycki Gotyk rozwinął się w XII wieku. Nowe rozwiązania umożliwiły wznoszenie cieńszych i wyższych murów (z cegieł), ogromne okna wypełnione witrażami zwieńczone ostrym łukiem. Symbolem budowli gotyckich stały się strzeliste katedry. Na zachodzie i południu Europy wznoszono je z kamienia, a w Europie środkowej także w Polsce z czerwonej cegły. styl gotycki - strzelistość, witraże, do budowy używano cegły lub kamienia SPÓR CESARSTWA Z PAPIESTWEM Co doprowadziło do upadku znaczenia papiestwa? We wczesnym średniowieczu papież był zarówno głową Kościoła jak również władcą Państwa Kościelnego. Możne rody Italii decydowały o tym, kto zostanie biskupem Rzymu. Zdarzało się, że jednocześnie wybierano dwóch papieży. Konflikty prowadziły często do zbrojnych walk, co osłabiało powagę papieskiego urzędu. Niemiecki władca Otton I w 962 roku, gdy zajął zbrojnie Rzym i odnowił Cesarstwo Rzymskie uzależnił od siebie papieża. Od tamtej pory prawie przez sto lat kolejni cesarze mianowali i usuwali z urzędu papieży według własnego uznania. Rola biskupów i opatów Papieże mieli niewielki wpływ na powoływanie biskupów i opatów, decydowali o tym władcy poszczególnych krajów (cesarz, królowie i książęta). Biskupi i opaci byli ważnymi dostojnikami państwa, a nie tylko duchownymi. Otrzymywali oni dobra ziemskie. Nadanie tego majątku (inwestytury) dokonywał władca. Czasami zdarzało się, że możni kupowali godności kościelne od monarchów. W ten sposób dostojnicy duchowni przestawali się różnić od świeckich. Biskupi i opaci mieli koło siebie własnych wasali, prowadzili wojny oraz spędzali czas na polowaniach i ucztach. Inwestytura – nadanie majątku przez władcę Świecki – czyli osoba niebędąca duchowną, niezwiązany z urzędami kościelnymi Na czym polegał program odnowy kościoła? W X wieku, w klasztorach benedyktyńskich narodził się ruch odnowy Kościoła. Głoszono, że wszyscy biskupi i opaci powinni podlegać papieżowi. Nie wolno więc przyjmować nadania godności kościelnych z rąk władców. Domagano się również zakazu kupowania stanowisk kościelnych, oraz by wszyscy duchowni przestrzegali celibatu. Papieże wprowadzili nowy sposób powoływania głowy Kościoła. Papieża mogli wybierać tylko kardynałowie (najważniejszy po papieżu dostojnik Kościoła katolickiego). Żądania papieża Grzegorza VII Papież Grzegorz VII zażądał od całego Kościoła wprowadzenia tych reform. Był przekonany, że papież jest ważniejszy od cesarza. Twierdził również, że wszyscy włącznie z cesarzami i królami muszą być posłuszni Papieżowi. Celibat – osoby duchowne nie mogły zawierać związków małżeńskich Sprzeciw przeciw papieżowi Grzegorzowi VII Władca niemiecki Henryk IV oraz związani z nim biskupi sprzeciwili się papieżowi Grzegorzowi VII. W efekcie Papież obłożył władcę niemieckiego klątwą kościelną i monarcha został wykluczony z Kościoła, a jego poddani mieli obowiązek odmówić mu posłuszeństwa. Henryk IV stracił poparcie wielu niemieckich książąt, możnowładców oraz biskupów. Pozorne pojednanie z papieżem W 1077 roku Henryk IV udał się do Italii by pojednać się z Papieżem. Trzy dni władca musiał pokutować pod bramą zamku w Kanossie, gdzie przebywał papież. W końcu Grzegorz VII zdjął z Henryka IV klątwę, a on przyznał rację papieżowi słuszność w sprawie mianowania na stanowiska kościelne. Henryk wrócił do Niemiec i znowu wystąpił przeciwko papieżowi. Doprowadził do wyboru innego papieża i zbrojnie wkroczył do Italii, by usunąć Grzegorza, a ten musiał uciekać z Rzymu, gdzie wkrótce zmarł. Konflikt między papieżem a cesarzem ustąpił w 1122 roku, gdzie zawarto porozumienie w Wormacji tzw. konkordat wormacki. Co postanowiono? Cesarz zgodził się, aby biskupi byli wybierani przez Kościół, ale zachował prawo do nadawania im majątków ziemskich, co dawało prawo do dalszego wywierania wpływu na wybór dostojników kościelnych. Konkordat wormacki nie zakończył sporu między cesarstwem a papiestwem. Konkordat – porozumienie między Kościołem katolickim a państwem WYPRAWY KRZYŻOWE Pielgrzymki do Palestyny W średniowieczu mieszkańcy Europy często odbywali pielgrzymki do Palestyny zwanej Ziemią Świętą, którą później podbili Arabowie. Muzułmanie nie prześladowali chrześcijan i nie utrudniali im dostępu do Palestyny. Inaczej było, gdy Tureccy seldżuccy podbili część Bliskiego Wschodu. Napadali oni na pielgrzymów i ich prześladowali. Pomoc papieża Pomocy udzielił im Papież Urban II. Wezwał chrześcijan z zachodniej Europy i rycerzy by odbili Palestynę. Miała to być zarówno pielgrzymka mająca na celu odpuszczenie kar za grzechy i zbawienie, jak również czyn zbrojny. Podbicie Jerozolimy W 1096 roku z zachodniej Europy wyruszyła wyprawa rycerska, którą nazwano wyprawą krzyżową (krucjatą), a uczestników – krzyżowcami . Nazwa pochodzi od przyszytych krzyży do szat. Po dwóch latach zdobywania twierdz muzułmanów w 1099 roku zdobyto Jerozolimę. Na zajętych obszarach krzyżowcy utworzyli kilka niewielkich państw i objęli w nich rządy. Najważniejszym było Królestwo Jerozolimskie. Państwa krzyżowców nie miały ludzi do obrony zdobytych ziem, tylko nieliczni osiedlali się w Palestynie. Zaczęto więc tworzyć zakony rycerskie. Trzy najważniejsze to: zakon Templariuszy, zakon Joannitów i zakon Krzyżacki. Kolejne krucjaty W Europie przeprowadzono jeszcze osiem krucjat, na czele z cesarzami i królami. Jednak nie udało im się pokonać muzułmanów na Bliskim Wschodzie. Czwarta krucjata (1202-1204) odbyła się w Bizancjum. Krzyżowcy zdobyli Konstantynopol i ją ograbili z bogactw. W 1187 roku sułtan Saladyn zjednoczył Turków i Arabów. Pokonał wojska krzyżackie i zdobył Jerozolimę oraz prawie cały obszar Palestyny. Krzyżowcy utrzymali kilka nadmorskich twierdz. W 1291 roku padła ostatnia twierdza krzyżowców na Ziemi Świętej – Akka. W okresie wypraw krzyżowych i po upadku państw chrześcijańskich na Ziemi Świętej tylko kupcy nawiązali ściślejsze relacje z muzułmanami. Jeździli na Bliski Wschód po luksusowe towary i przewozili je do Europy. W okresie krucjat ukształtował się wzór średniowiecznego rycerza. PRZYCZYNY I SKUTKI KRUCJAT KRUCJATY – wyprawy krzyżowe 1095 rok – synod w Clermont (spotkanie dotyczące pierwszej krucjaty) 1096 rok – początek pierwszej krucjaty 1099 rok – powstanie Królestwa Jerozolimskiego 1291 rok – upadek Akki (ostatniej twierdzy krzyżowców na Ziemi Świętej) Przyczyny: chęć wyzwolenia grobu Jezusa z rąk muzułmanów, chęć zasłużenia na zbawienie Skutki: powstanie zakonów rycerskich, założenie państw przez krzyżowców

zasady według których żyją zakonnicy